To pole ma pewną dynamikę albo może raczej statystykę. Są ludzie, którzy mają tam wylistowane pełno rzeczy, które są do nauczenia, kursów, szkoleń, studiów i innych warsztatów. To ci, którzy uwielbiają na okrągło zdobywać wiedze i dokładać nowe rzeczy do swojej głowy. Ja do takich należę, bo lubię wiedzieć. Co prawda ostatnimi czasy nie za bardzo starcza sił, ale przyjaciele ironicznie komentują, że może już po prostu wszystko wiem i organizm mówi nie. Tak nie jest, i na mojej tegorocznej mapie są kolejne studia podyplomowe, bo mam poczucie, że mój mozg lekko skapcaniał jeśli chodzi o nową wiedzę.

Na drugim końcu są ludzie, którzy zwyczajnie nie mają w tym polu prawie nic. Zawodowo nie potrzebują, rozwojowo też nie. Jest taki czas w życiu – czas wysycenia. Wtedy warto na przykład sobie w tym polu umieścić zwierzę opiekuńcze, jakim jest sowa. Symbolizuje mądrość i wiedzę. Ja zawsze mam sowę, a czasem dwie jak nie mogę się zdecydować którą sowią minę wybrać na zdjęciu.

W tym polu jest też miejsce na planowanie, ogarnianie dnia i takie codziennie porządkowanie rzeczywistości.

Kalendarz

Zdarza się, że na Waszych mapach pojawia się pragnienie o prowadzeniu kalendarza. Ludzie próbują od dawna ogarnąć bieżącą rzeczywistość przy pomocy tego narzędzia i im nie wychodzi. Co ciekawe prostym zabiegiem jest dyskusja nad rodzajami istniejących kalendarzy. Bo teraz samych papierowych typów jest multum, przez ścienne planery do podręcznych dzienników, o tych wirtualnych już nie wspomnę.

Mam poczucie, że ludzie fiksują się, że nie używam kalendarza, bo nie lubię pracować w tradycyjnym. Koniec prób. Wiele razy zdarzyło mi się, trochę coachingowo, przepracować z klientem sposób zarządzania sobą w czasie. Zawsze znajdujemy rozwiązanie adekwatne dla danej osoby. Lubię pomagać ogarniać świat. A „kwadraty opętania” opisane w mojej książce „Ogarnij swój dzień” uratowały  codzienne życie wielu ludzi.

Doktorat

To temat, który pojawia się raz na jakiś czas. Scenariusz jest trochę podobny we wszystkich przypadkach, nawet jak każdy jest inny. Ludzie „utykają” w pewnym momencie, potem coraz bardziej się zaklinowują w temacie i temat leży odłogiem prawie zrobiony, ale nigdy niedokończony. I pojawia się na mapie w ramach marzenia, które ma się „zrobić”. Kiedyś robiłam to z Justyną. Porzucony doktorat i złość na samą siebie, że tak niewiele zostało. Wystarczyło kilka książek, dokończenie pracy i badań, analiza i końcowa akcja, czyli obrona. Pracowicie zebrałyśmy dokładną listę rzeczy do zrobienia. Rozpisałyśmy realny plan działania. Mapa to też plan akcji, aby marzenie się spełniło. Książka po książce. Rozdział po rozdziale. Jak człowiek widzi plan, to wraca mu wiara, że jest szansa, aby marzenie się spełniło. Ustaliłyśmy, kiedy będzie gotowa z całością i sprawa ruszyła z miejsca.

Studia podyplomowe

Od dobrych 10 lat „idę” na psychologię podyplomową. Zrobiłam coaching podyplomowy, ale to za mało. Chce spełnić marzenie o psychologii. Jestem po dwóch podejściach. Pierwsze zakładało 5-letnie studia pełne. Już nawet załatwiłam z uczelnią, jakie przedmioty mogę mieć zaliczone z moich podstawowych studiów. Nie zaczęłam. Potem było podejście do psychologii pozytywnej 3-letniej – nie zaczęłam. W tym roku po raz pierwszy wstawiłam na mapę, że zaczynam w 2020 roku. Nie wiem jak to się zadzieje, ale bardzo chcę, żeby się zadziało. Zostało wstawione,więc realność oceniam całkiem dobrze. Siły do tego trochę mniej, ale co tam. Niech się dzieje.

W swojej książce „Orgazm na szczycie” piszę o typach decyzji jakie „krążą nam po głowie”. Procesów decyzyjno-realizacyjnych jest oczywiście wielość, natomiast ja opisuję je i dzielę w tej książce na pięć podstawowych.

1.  Decyzje proste, jasne, oczywiste.

2.  Decyzja trudne, konieczne, nieuniknione.

3.  Decyzje wymarzone, wyśnione, długo oczekiwane.

4.  Decyzje do skasowania, porzucenia, zamknięcia.

5.  Decyzje, o których wiemy, że nigdy nie zostaną zrealizowane.

Polecam poczytanie. Moja decyzja o studiach to ta z typu wymarzone, wyśnione, długo oczekiwane. Chodzi o to, że czasem coś chodzi nam po głowie i czeka, czeka, czeka. W pewnym momencie pojawia się na Mapie. I to jest moment startu realnego. Ale pojawienie się było dużo wcześniej. Świadomość procesów decyzyjnych jest bardzo dla mnie ważna. Poczytajcie. Spróbujcie.

Pola Mapy - Nuka i rozwój

Zrób Mapę Marzeń
i zaplanuj swój
NAJLEPSZY ROK!

© 2019 KARINA SĘP | Created with ♡ by Gienia Creative
SKLEP | POLITYKA PRYWATNOŚCI