Szukaj
Close this search box.

Prezent in spe

Jednym z przykładów, które podaję jak opowiadam o Mapie Marzen jest marzenie o dostawaniu prezentów. I to marzenie ma oczywiście szerszy kontekst. Jako przykład umieszczam to marzenie w polu różowym, czyli polu związków, miłości, relacji i bliskości. I w przykładzie, który podaję brzmi ono „chcę dostawać prezenty od osoby, która jest uważna na mnie”. Często piszecie „znowu dostawać”, czasem po prostu dostawać, a czasem na swojej mapie chcemy zawołać – pomyśl o mnie i o tym co lubię.
Prezent oczywiście jest umownym zjawiskiem bo często to nie jest formalnie materialna rzecz, ani nawet jakaś bardzo droga i wymyślna.
Prezent to pomyślenie kimś. To uważność na to co mówi druga osoba, To wyłapanie rzeczy ważnych, cieszących kogoś, mających znaczenie. To chęć uradowania kogoś, dobrego, uważnego zaskoczenia, uśmiechnięcia, zwrócenia uwagi, tego błysku w oku.
Nie jest łatwo robić prezenty osobom dorosłym, które „wszystko mają”. I też właśnie nie o to chodzi.
Mnie, na przykład, nie jest łatwo zrobić prezent bo nie lubię być zaskakiwana. Jednak mam w swoim otoczeniu osoby, które są uważne na mnie. Od których dostaję rzeczy małe i duże, sprawy, czynności, słowa i czasem nieokreślone zjawiska, które mówią „myślę o tobie”, „wiem, że to ci się spodoba”, „wiedziałem, że to cię uraduje”.
Sama przez lata przestałam wstydzić się tego, że daję ludziom rzeczy bez okazji bo akurat wiem, że to dla nich może być ważne, ciekawe, rozśmieszające, czułe i dobre. Albo robię, albo przygotowuję bo często to „niematerialne” sprawy.
Ukochany sernik, ciasteczka bezglutenowe, gołąbki, wyczekane makaroniki, granola z dokładnie takimi dodatkami jak ktoś lubi, książki w dużych ilościach i kierunkowo dla różnych osób, artykuł zauważony w internecie, koszulka dokładnie jak ktoś takiej szukał, kalosze (!), kolczyki o określonym kształcie, zestaw przypraw w słoiczkach opisanych, nowe okulary basenowe, cążki do skórek, uchwyt do łazienki, zakreślacze, masaż stóp, list napisany odręcznie, lakier z brokatem, paczka wysłana zwyczajnie pocztą i dużo innych małych, dziwnych, fajnych, durnowatych, cudownych i pięknych spraw.
Do tego wszystkiego potrzebna jest uważność. Bliskość. Myślenie o kimś. Wyczulenie na drobiazgi. Na słowa i potrzeby. Na rzeczy małe i duże.
Jak nie mam pomysłu to daję prezent in spe. Jak przyjdzie pomysł, czas i sensowność to będzie. Może to koncepcja na pomysł choinkowy? Pięknie zapakowana kartka na której jest oczekiwanie prezentu właściwego, dobrego i uważnego. Wysłyszanego w rozmowie i zauważonego. Warto na tej kartce dopisać parę słów. Jeżeli chcecie.