Szukaj
Close this search box.

Szczęśliwym się bywa

Oby jak najczęściej. Jednak generalnie stan szczęśliwości to stan spełnienia, zadowolenia, uniesienia, wysokiego komfortu, zachwycenia i całego spektrum dobrych emocji, odczuć i doznań.
Dążymy do szczęścia w ciągłości, a może warto pomyśleć jak zapewniać sobie stan szczęśliwości i dobrostanu. Trochę jak ten „Orgazm na szczycie” czyli wielość małych i dużych rzeczy stanów, zachowań, działań które powodują, że tak się czujemy. Szczęście też się trochę robi. Jak miłość czy przyjaźń.
Pytamy ludzi „co u ciebie”, „jak się czujesz”, „jak się masz”. Zwykle pytamy z rzeczywistym zainteresowaniem. Spróbujcie czasem zapytać „czy jesteś szczęśliwa”. Zadziwi was spektrum odpowiedzi i konceptów. Co dla każdego z ludzi oznacza być szczęśliwym? Jaki to stan? Co powoduje zadowolenie i spełnienie? Może to będzie inspiracja dla was samych.
I pytanie na dziś. Czy ty jesteś szczęśliwa? W wydaniu mikro i makro. Codziennym, akurat dziś teraz. Zacznij zbierać i zauważać te rzeczy. Łatwiej widzi się czasem te niefajne, złe i trudne. A gdyby zbierać bardziej te dobre? Ogrzewać się nimi. Robić ich więcej i z większym przemyśleniem. Specjalnie i kierunkowo?
Szczęście to czasem wspólne śniadanie, poranne ćwiczenie patrząc na niebo, sernik z polewą snikersową podczas wyjazdu rowerowego (to moje świadomie wyczekiwane i pieczołowicie odczuwane), wyjazd weekendowy, kolczyki z maciunimi brylantami i świadomość, że je mamy w uszach (oglądam takie szczęście regularnie i uśmiech tej osoby jest bezcenny), pierwszy poprawnie przeczytany tekst przez dziecko, ciepły chleb samodzielnie zrobiony, smakowanie dobrej książki w wygodnym łóżku, ten błysk w jego oku, kolejny dobrze zrobiony biznes i miliard innych dużych małych rzeczy. Szczęście to też stan świadomości.
Ja sobie myślę, że jak postawimy takie pytanie to w jakiś sposób zatrzymujemy ten sposób myślenia że jestem zmęczona, wyczerpana, nic mi się nie chce, znowu pada, znowu za ciepło, ci wrzeszczą, a tamci nic nie mówią, nie ma sensownych ciuchów, a rodzic znowu dzwoni bez sensu i coś chce, nie wiadomo co ugotować na obiad i takie tam.
Bo żeby świadomie powiedzieć, że jestem nieszczęśliwa to trzeba mieć naprawdę czarną dziurę. I z niej zwykle też da się często wygrzebać z pomocą innych
Czy jesteś szczęśliwa dziś?
W skali od 1 do 10?
Ja dziś mam przyzwoite 8 🙂