Marzenie o przebiegnięciu maratonu. Pojawia się na waszych Mapach Marzeń. Wtedy zwykle na całej mapie pojawiają się powiązania z tym celem. Treningi w polu białym – pasji, trener i partner do biegania w polu szarym – pomocni ludzie, odpowiednie jedzenie w polu zielonym – zdrowie, sam maraton zwykle w polu żółtym jako jeden z ważniejszych celów na dany rok, bo jednak przygotowania trwają.

Ale nie tylko maratony. Są i półmaratony i przebiegniecie dystansu 10 km albo dwóch jako wyczyn życia. Każdy na swoją miarę. Marzeń o tym, że „zacznę biegać” to już nie zliczę.

Jakiś czas temu czytałam wywiad z analityczką trendów Natalią Hatalską, która opisywała zmieniający się świat. W marcu tego roku miał odbyć się półmaraton, w którym chciała pobiec. Zapewne przygotowywała się do tego przedsięwzięcia jakiś czas. I maraton odwołano, bo pandemia. Co zrobiła? Pobiegła trasę półmaratonu sama w zamkniętym mieście. Nie wiem, czy miała to na Mapie Marzeń, ale na pewno było to ważne na tyle, aby spełnić to chcenie i zrealizować zamiar. Czasem trzeba zmodyfikować marzenie i dostosować je do okoliczności.

A ty masz marzenie sportowe?

Co to jest? Bieganie, rolki, rower, taniec, kite surfing, nurkowanie, gra w kosza, szachy?

Może to czas, aby wpisać to na swoją Mapę Marzeń, przemyśleć co jest do tego potrzebne oprócz chęci i zrobić pierwszy krok?

Jak widzę na Mapie hasło  „zacznę biegać” to zwykle mówię – w ciągu 24 h zrób to. Wyjdź na swój pierwszy bieg. Jak wolisz wieczorem to dziś, jak wcześnie rano to wstań odpowiednio wcześnie. Zwyczajnie idź i przebiegnij pierwszy kilometr bez super fantastyczny butów, spodenek, opaski z kosmicznego materiału i butelki na wodę  w technologii NASA. Bo może okaże się, że to marzenie zajmuje tylko miejsce na twojej Mapie, a ty nienawidzisz biegać w sumie i wolisz pływanie.

Co lubisz? Co chcesz? Co sprawia ci Fun?