Co robisz w swoje urodziny?
Kiedy ostatnio naprawdę się zatrzymałaś i pomyślałaś: ile ja już przeszłam, gdzie byłam, co zrobiłam, ile mam lat i co jeszcze przede mną?
Urodziny to nie jest tylko tort i świeczki. To dzień, od którego zaczęło się twoje życie. Dzień, w którym możesz na chwilę stanąć obok codzienności i zobaczyć siebie z dystansu. Zobaczyć kolejne dekady, swoje wybory, swoje błędy, swoje odważne decyzje i ciche zwycięstwa.
Czy celebrujesz ten dzień? Czy robisz dla siebie coś wyjątkowego? Czy masz jakieś oczekiwania, potrzeby, marzenia związane z tym czasem? Małe, drobne, intymne. Albo wielkie, spektakularne, trochę szalone.
Może chciałabyś obudzić się przy szampanie z truskawkami. Może marzy ci się pudełko z biżuterią, nowy rower, karnet do spa, masaż czekoladą. A może po prostu spokojna kawa z pianką i ulubione ciastko zjedzone bez pośpiechu. Może w końcu kupisz sobie wymarzony kapelusz, czerwoną szminkę, zupełnie inny lakier do paznokci niż zwykle. A może coś zupełnie nieoczywistego, jak profesjonalny zestaw magnetycznych wkrętaków, bo dlaczego nie?
Ja od prawie dwudziestu lat swoje urodziny spędzam w Paryżu. To moje miejsce mocy. Jadę na dzień, dwa, czasem dwa i pół. Zwykle sama. To mój rytuał. Wchodzę piechotą na drugie piętro Wieży Eiffla, jem croissanta, piję kawę, siadam przed Sacré-Cœur i patrzę na panoramę miasta. Uspokajam się. Sprawdzam, czy świat nadal istnieje i czy ja w nim jestem w dobrym stanie. Kiedyś włóczyłam się bez planu, kładłam na trawie i piłam wino. Od dwóch lat wybieram konkretne miejsca, które chcę zobaczyć. W tym roku będzie to jeden z największych sklepów z akcesoriami kuchennymi. Po raz pierwszy pojadą ze mną moje dzieci i każda z nas wybierze coś dla siebie. To będzie nowa odsłona tej tradycji.
A ty? Jak mają wyglądać twoje kolejne urodziny? Gdzie będziesz? Z kim? Co założysz? Co zjesz? Co poczujesz?
Jeśli tego nie przemyślisz, nie nazwiesz, nie zapiszesz i nie wyobrazisz sobie bardzo konkretnie, nikt nie będzie wiedział, o czym marzysz. Trudno spełnić marzenie, którego sama sobie nie uświadomiłaś.
Urodzinowy miesiąc to moment, żeby zrobić coś dla siebie. Zatrzymać się. Docenić kobietę, którą się stałaś. I zdecydować, jaka chcesz być dalej.
Więc powiedz sobie bardzo jasno: jak dokładnie mają wyglądać twoje najbliższe urodziny?