Mapa Marzeń ma jedną funkcję, która na początku jej robienia jest zupełnie niedoceniana. Wchodzimy w mapę z myślą o marzeniach, planach i celach. Dopiero później widzimy jej dodatkową, bardzo ważną wartość.
Tym bonusem jest bilans życia.
Zrobienie Mapy Marzeń i zapoznanie się z samym konceptem mapy pozwala zobaczyć siebie tu i teraz. Zatrzymać się na chwilę i sprawdzić, gdzie naprawdę jesteś.
To moment, w którym zaczynamy zadawać sobie bardzo konkretne pytania.
Gdzie jestem w swoim życiu?
Czego naprawdę chcę?
Co już mam?
Patrzymy na swoje życie szerzej.
Na ile mam sił?
Na ile jestem zdrowa?
Jakie mam otoczenie?
Czy mam wokół siebie pomocnych ludzi?
Czy moja praca jest stabilna?
Jak wygląda mój związek?
Właściwie każdy z nas robi takie bilanse w różnych momentach życia.
Robimy je, gdy dziecko kończy dwa czy trzy lata. Robimy je przy pięciolatkach, dziesięciolatkach. Często zatrzymujemy się przy okrągłych momentach życia – kiedy kończymy 20, 30, 40 czy 50 lat.
Im jesteśmy starsi, tym te bilanse stają się głębsze i bardziej świadome.
Mapa Marzeń jest narzędziem, które bardzo dobrze pomaga taki bilans zrobić.
Pozwala zobaczyć nie tylko to, czego chcemy, ale też to, co już mamy.
A bardzo często okazuje się, że mamy naprawdę dużo.
Dużo doświadczeń.
Dużo wiedzy.
Dużo przeżytych historii.
Dużo relacji i kontaktów.
Ten bilans dotyczy wszystkich pól życia. Relacji, rodziny, zdrowia, przyjaciół, pracy, pieniędzy czy poczucia bezpieczeństwa.
Dlatego kiedy robicie mapę, zatrzymajcie się na chwilę i spozycjonujcie siebie.
Zróbcie bilans tego, co już macie.
Zobaczcie, gdzie macie dużo zasobów, a gdzie czegoś zaczyna brakować.
Sprawdźcie, czego potrzebujecie więcej, a czego mniej. Czego wam nie starcza a co wymaga waszej uwagi. Co przestać robić w końcu a co zacząć.
A potem pomyślcie spokojnie o przyszłości.
Czego nie mam dzisiaj, a czego będę potrzebować w najbliższych 3–5 latach?
Mapa marzeń jest w gruncie rzeczy narzędziem do oglądania siebie.
Do zobaczenia siebie naprawdę bez chowania się za krzak poziomki. Bez udawania i bez opowiadania sobie wygodnych historii.
Bo jeżeli robimy mapę, to robimy ją w prawdzie.
Nie oszukuj siebie przy jej tworzeniu, bo wtedy to narzędzie przestaje mieć sens.
Zobacz siebie takim, jakim jesteśi dopiero z tego miejsca buduj swoją mapę.