Już w lutym świat się uspokaja. Siłownie pustoszeją, diety pudełkowe notują spadki, a większość
noworocznych postanowień cicho wygasa.
Dlaczego tak się dzieje? Bo same postanowienia rzadko wystarczają.
Dlatego właśnie Mapa Marzeń ma sens. Dobrze zrobiona Mapa marzeń, celów, planów i życia –
zaczyna działać już w momencie jej tworzenia.
To wtedy urealniamy nasze pragnienia. Tworzymy plan działania, sprawdzamy zasoby i dajemy sobie
prawdziwą zgodę na to, aby to, czego chcemy, mogło się wydarzyć.
Proces tworzenia mapy to także oczyszczanie. Odrzucamy rzeczy, które są „na hurra”, które robią
wszyscy, które wypada chcieć, ale które nie są naprawdę nasze.
Mapa marzeń jest konstruktem skrojonym dokładnie na miarę naszego życia tu i teraz. Na czas, w
którym jesteśmy, miejsce, w którym żyjemy, relacje, które mamy, pieniądze, które zarabiamy, stan
zdrowia i nasze zasoby energii.
Dlatego warto przyjrzeć się, jakie błędy pomaga wyeliminować mapa marzeń.
1. Wizualizacja zamiast samej listy
Mapa marzeń działa poprzez obrazy. Zdjęcia, symbole, rysunki czy logotypy zakotwiczają się w głowie
dużo mocniej niż lista postanowień. Oczywiście mapa może zawierać same słowa i zdania, jednak
element wizualny sprawia, że cele zaczynają być bardziej realne i bliższe.
2. Stała obecność w polu widzenia
Mapa marzeń nie trafia do szuflady. Wieszamy ją w miejscu, gdzie będzie widoczna na co dzień. Na
początku patrzymy na nią często. Potem rzadziej. Ale zawsze możemy podejść i przypomnieć sobie,
czego naprawdę chcieliśmy. Mapa działa jak przypominajka przez cały rok.
3. Emocjonalne połączenie z celem
Każdy element na mapie oglądamy świadomie. Zastanawiamy się, czy naprawdę tego chcemy i czy
jesteśmy gotowi to osiągnąć. Myślimy o tym, co jest potrzebne, aby to się wydarzyło i czy mamy na to
zasoby. To nie jest przypadkowa lista życzeń. To jest zgoda na konkretne działania.
4. Konkret zamiast ogólników
Na mapie nie zapisujemy: „będę zdrowsza” albo „będę więcej ćwiczyć”. Pytamy: co dokładnie zrobię?
Do jakich lekarzy pójdę? Ile razy w tygodniu będę ćwiczyć? Co będę jeść? Ile to kosztuje? To, co
można zmierzyć i zaplanować, ma dużo większą szansę się wydarzyć.
5. Widzenie całego ekosystemu życia
Mapa marzeń pokazuje życie jako całość. Zazwyczaj dzielimy ją na 12 obszarów i patrzymy, jak one
się ze sobą łączą. Widzimy, gdzie jest synergia, a gdzie coś sobie przeszkadza. Dzięki temu obraz
naszego życia zaczyna być spójny i realistyczny.
6. Rozbijanie wielkich marzeń na małe kroki
Wiele osób umieszcza na mapie ogromne cele. A kluczem jest rozłożenie marzeń na mniejsze
elementy. Takie, które na moment tworzenia mapy są realne do wykonania. Ja zawsze sprowadzam
ludzi z bujania w chmurach do konkretów.
7. Eliminowanie tego, co nie jest nasze
Część naszych „marzeń” to w rzeczywistości cudze oczekiwania. Rodziny, społeczeństwa, partnerów
czy środowiska zawodowego. Mapa marzeń pozwala też podjąć decyzję, czego nie będziemy robić.
Co nie jest dla nas. Co nie jest na teraz. Czasami to najważniejsza decyzja.
8. Konsekwencja w działaniu
Mapa marzeń nie jest jednorazowym projektem. To proces. Możemy coś dopisać, coś zdjąć, coś
zmienić. Mapa żyje razem z nami i przypomina nam o kierunku, który wybraliśmy.
9. Wzmacnianie poczucia sprawczości
Kiedy kolejne rzeczy zaczynają się realizować, pojawia się silne poczucie wpływu. Widzimy, że mamy
zasoby, wiedzę i możliwości. Że to, co robimy, działa. A to daje ogromną motywację do dalszego
działania.
10. System pracy z własnym życiem
Mapa marzeń to nie tylko zbiór celów. To system pracy z własną wizją życia. Pomaga ustalić
priorytety, zobaczyć co jest naprawdę ważne i gdzie chcemy iść. Jest odbiciem tego, gdzie jesteśmy
teraz i jednocześnie procesem zmiany.
Mapa marzeń to codzienne decydowanie, że nasze życie ma wyglądać tak, jak naprawdę chcemy.
To zgoda na zmianę, plan działania i obietnica dana samemu sobie.
A przede wszystkim – przypominajka, która każdego dnia mówi: to jest kierunek.✨