Szukaj
Close this search box.

Jestem szczęśliwa

Wiele książek z obszaru rozwoju osobistego ma różne ćwiczenia do zrobienia. Są tacy, którzy pracowicie robią wszystkie, a są tacy którzy wcale. Ja robię bardzo sporadycznie i naprawdę to musi być właściwy dzień. I tak było ostatnio jak czytałam krótki poradnik Małgorzaty Ohme „Szczęście trzeba sobie zrobić”. Gdzieś w środku pada pytanie – kiedy jesteś szczęśliwa. Zatrzymało mnie i faktycznie przyczepiłam na lustrze kartkę i zaczęłam wypisywać. Wcale nie taki łatwe.
Powstał lista przedziwna.
Bo oprócz oczywistych dla mnie rzeczy typu nurkowanie, płynięcie na dziobie lodzi, poranny rower albo masaż w mojej głowie zaczęły pojawiać się rzeczy zaskakujące. Świeża farba na włosach, śpiewanie na głos w samochodzie, gadanie po nocach z dziećmi, wspólny posiłek w rodzinnym gronie, kawa do łóżka, często dostawane kwiaty, spokojne czytanie rano gazety do śniadania, świeża wykrochmalona i szeleszcząca pościel, masaż stóp, gotowanie potraw na życzenie „mamo zrób ogórkową” i jeszcze parę innych.
Okazało się że to rzeczy zwykłe, codzienne, proste, wcale nie wymagające zawsze pieniędzy.
Myślę, że im jestem starsza tym bardziej doceniam rzeczy zwyczajne i proste.
A ćwiczenie samo w sobie wcale nie jest łatwe.
Kiedy Ty czujesz się szczęśliwa? Tak zwyczajnie… Po prostu….
Rysunek oczywiście Andrzej Tylkowski Rysunki