Szukaj
Close this search box.

Miejsce

Robię Mapy Marzeń z ludźmi od wielu lat. Zadziwiająca jest ich różnorodność, podejście, forma i wynik końcowy.
Moja statystyka pokazuje, że mapa graficzna powstaje w 2 przypadkach na 10. Reszta to uruchomienie różnych spraw, zrobienie porządku w życiu, jakaś jedna najważniejsza rzecz, na którą znajdujemy rozwiązanie, odnowienie albo właśnie zakończenie relacji, postawienie granic, plan na coś i akcja, zobaczenie w ogóle obrazu „co ja tutaj robię”, zmiana bądź nie, odnalezienie swojej strefy komfortu i spokój, skok na główkę jako wynik pracy nad własnym życiem przy użyciu narzędzia jakim jest mapa.
Ostatnio wynikiem pracy na d mapą jest ogromna sterta rzeczy spakowana i wyniesiona z piwnicy, domu, balkonu i szaf. Ludzie czasami utykają w miejscu bo fizycznie nie mają miejsca na przesunięcie rzeczy. Ja, jak zabieram się za coś, porządkuję najpierw miejsce pracy. Czy to jest biurko czy blat w kuchni. Porządek w garderobie czy piwnicy. Najpierw czystka. Mam łatwiej bo jestem zaprawiona w bojach z rzeczami, które „same się pojawiają, napadają i układają w stosy”.
Wielokrotnie ludzie przychodzą robić Mapę, a tu miejsca fizycznego brak. A jak nie ma miejsca fizycznego to nie ma powietrza, oddechu i przestrzeni. Dusimy się.
Zrobienie miejsca kojarzy się z przejrzeniem rzeczy, spraw, tematów. A ja na to że nie trzeba przeglądać czasem. Fajnie i dobrze jest od razu to robić jednak to obezwładnia i nie robimy nic. Czasem mamy tak mało sił…. Jak nie zajrzeliśmy do pudeł przez 2 lata to znaczy, że nie wiadomo co tam jest i może potrzebne, a może nie. Uwolnij przestrzeń. Wynieś i przemieść. Nie zaglądaj. Zrób miejsce. Idź do sklepu po puste kartony, kup folię i taśmę pakową. Tyle. Wywieź na działkę, wstaw za nieduże pieniądze do Less Mess, wypożycz kawałek ogrodu u koleżanki na 2 miesiące. Zrób miejsce. Oddaj może albo w końcu sprzedaj. Jak zrobi ci się kawałek wolnej podłogi czy stołu to nagle da się przesuwać rzeczy. Da się wprowadzić ruch.
Nadejdzie czas na obejrzenie tej stery rzeczy przeniesionych w inne miejsce. Ale już będziesz w innym miejscu życia,. Z nowymi siłami, pomysłami, może bardziej otwartą głową. Rusz coś.
To samo dzieje się z głową. Mamy napchane do granic możliwości. Miejsca na myślenie, na nowe pomysły, na ruch na cokolwiek nie ma wcale.
Mam czasem tak napchane w głowie i łapię się na tym czasem wcale nie tak szybko. Jak już złapię się na tym i ogarnę gdzie jest błąd systemu – idę do swojej Mapy Marzen i wywalam. Przetrzebiam. Pielę sprawy i zostawiam najważniejsze na ten dany czas.
Porządek i miejsce. Oddech i ruch. Powietrze i wolna przestrzeń. Światło.