Jak zrobić mapę marzeń? - Mapa Marzeń 2020 - Karina Sęp | Krok po kroku
Dziś obudziłam się, spojrzałam na swoją Mapę Marzeń wiszącą w sypialni i już wiedziałam, że nie da się tak dalej. Że trzeba zrobić nową na ten rok, bo ona woła, że to, co tam wisi na ścianie to już nie to.
 
Kilka dni temu poczułam podobny impuls, jednak zignorowałam, uciszyłam i odłożyłam na później. Słucham swojej intuicji, swojego ja, swojej głowy i serca. I jak mój wewnętrzny głos już pogania mnie i mówi, że czas to słucham. Da rade pogadać i wynegocjować kilka dni, ale więcej się da, bo głos wewnętrzny będzie zgrzytał zębami.
 
Robię swoje Mapy Marzen od wielu lat. Nie liczyłam, ale pewnie to teraz będzie około dwudziestu. I robię nową na początku roku. Nawet jak przenoszę tam rzeczy ze starej. Ta nowa jako taka fizyczna ma nową moc energetyczną. Jak nowa sukienka nawet jak podobna do tej, co mamy. Jak dziesięć moich granatowych sukienek biznesowych w szafie, które różnią się szczegółami, ale jak nowa to zawsze ta nowa idzie na pierwszy ogień i spotkanie.
Do czego zmierzam?
 
Słuchajcie swojego głosu. Tego czasem cichutkiego głosiku, który mówi w waszej głowie, że macie coś zrobić albo nie zrobić, bo i tak bywa. To wasza intuicja, wasz wewnętrzny głos. Jak macie silną intuicję to dar. Jak macie silną, ale nie wykształconą, niedopilnowaną i niewysłuchaną to warto to wyćwiczyć. I nie odrzucać, nie uciszać. Kiedyś zaprzyjaźniona osoba powiedziała mi, że jej córka zadała jej pytanie „Mamo czy ty też czasem słyszysz takie głosy w głowie? Bo to dziwne?”. Ta roześmiała się i mówi „Tak, w mojej głowie jest cały autobus głosów kochanie”. Warto się nauczyć słuchać siebie. Bo znamy siebie najlepiej. O ile pozwolimy sobie na takie poznanie i przyjęcie siebie. To czasem trudne.
Do tego poznania służy Mapa Marzeń między innymi. Do tego służy Zeszyt Mapowy też. I inne narzędzia, wykłady, kursy, książki napisane przez mądrych ludzi. Poszukać i wybrać coś dla siebie trzeba tylko.
 
Więc dziś jest dzień kiedy fizycznie zabieram się za swoja nową mapę.
 
W ostatnich dniach już zaczęły się pojawiać coraz gęściej sygnały w postaci maili, wiadomości, telefonów, że chcecie robić Mapę, przyjść c na sesję, „przypadkiem trafiliście na posta”, „dostałam od siostry Pani książkę”, „koleżanka w pracy opowiadała mi o Pani Mapie, gdzie mogę dowiedzieć się więcej” itd.
Słuchajcie swojego głosu! Słuchajcie siebie!
 
Bo wiecie – Tlen podajemy najpierw sobie!