Nie zliczę, ile razy słyszałam to zdanie. „Muszę zrobić nową mapę, bo tamta już się zdezaktualizowała, jest stara, nic na niej nie jest moje”. A kiedy pytam: kiedy robiłaś ją ostatnio? Słyszę: trzy lata temu. Pięć lat temu. I że w ogóle to wszystko tam jest już bez sensu.
Jeżeli twoja mapa jest bez sensu, to ją zdejmij. Naprawdę. Bo mapa to nie jest plakat dekoracyjny. To jest narzędzie, które uruchamia rzeczy w świecie. To, co na niej umieszczasz, puszczasz w ruch. A te sprawy zaczynają żyć, mnożyć się czasem jak króliki, rozrastać się bez kontroli. Jeśli nie są już twoje, jeśli są nieaktualne, jeśli zmieniłaś kierunek, to trzeba to ogarnąć. Trzeba przywrócić porządek, wizję, koncept, plan i drogę.
Jeżeli mapa jest stara, nie podoba ci się, drażni cię, wywołuje wyrzut sumienia, to ją po prostu zdejmij. Schowaj, wyrzuć, spal – zrób z nią to, co czujesz. Ale nie pozwól, żeby wisiała jak dowód twojej nieskuteczności czy kolejnego „nie zrobiłam”.
To trochę tak, jakbyś wciąż trzymała w szufladzie zepsuty korkociąg. Sięgasz po niego i za każdym razem się denerwujesz, bo nie działa. Albo obieraczkę do warzyw, która ma krzywą blaszkę, nie łapie, skrobie za grubo, ale nic z tym nie robisz. Tylko się irytujesz. To po co ją trzymasz?
Zrób ty porządek w swoim życiu. Zrób nową mapę, świeżą, aktualną, twoją na dziś.
Albo przynajmniej zdejmij starą i zapomnij o tym narzędziu, jeśli czujesz, że teraz nie jest twój moment. Bo czasem nie jest. Być może czekasz na jakieś domknięcie. Być może coś musi się zakończyć, żebyś mogła naprawdę ruszyć nową drogą. Przyczyn może być bardzo dużo.
I dlatego czasem samo przyjście na sesję ma ogromne znaczenie, nawet jeśli nie zrobisz mapy. Bo to spotkanie domyka etap. Analizuje czas, który jest za tobą. Pozwala ci stanąć w nowej przestrzeni, trochę oczyszczonej, z nową energią. Jak po generalnych porządkach: śmieci wyrzucone, dom posprzątany, kuchnia czysta, nawet piwnica i garaż ogarnięte. I nagle jest miejsce na nowe. Jest miejsce na oddech, na uśmiech, na świeże pomysły.
Więc jak się ma twoja obecna mapa? Czy jest twoja? Czy jest aktualna? Czy daje ci energię, czy zabiera przestrzeń?
Nie trzymaj w swoim życiu rzeczy, które już nie działają. Zrób z tym porządek.